Aktualizacje OTA: Czy błąd oprogramowania sprawi, że rano nie odpalisz auta? Jeszcze kilkanaście lat temu, aby zaktualizować oprogramowanie w samochodzie, musieliśmy umówić się na wizytę w Autoryzowanej Stacji Obsługi (ASO). Mechanik podłączał auto do komputera diagnostycznego i wgrywał nowe mapy silnika czy aktualizację systemu multimedialnego. Dziś, w erze pojazdów połączonych z siecią (connected cars), większość tych procesów odbywa się zdalnie – przez tzw. aktualizacje OTA (Over-The-Air). Wystarczy kliknąć "Aktualizuj", zostawić auto na noc w garażu, a rano cieszyć się nowymi funkcjami.