
Mikrosen nie wygląda jak zasypianie. Oczy zostają otwarte, ręce na kierownicy, a mózg na kilka sekund wypada z obiegu - i właśnie dlatego kierowca po wszystkim mówi, że „tylko na chwilę się zamyślił". Przy stu kilometrach na godzinę cztery takie sekundy to ponad sto metrów drogi przejechanych bez nikogo za sterami. Energetyk tego nie naprawia, bo działa na objaw, nie na przyczynę - a czasem wręcz pogarsza sprawę.

Spis treści
