Andrzej Lepper z kierowcą pojechali w Polskę. W pewnym momencie na drogę wyskoczyła świnia. Kierowca nie zdążył wyhamować i przejechał biedaczkę. Widząc co się stało Lepper kazał iść kierowcy do pobliskiego gospodarstwa i przeprosić gospodarzy za wypadek. Kierowca wraca dopiero po godzinie. W zębach trzyma cygaro, w ręce wino, a koszula mu wystaje ze spodni. Zdziwiony Lepper pyta się go.
- Dlaczego tak długo cię nie było? I co to wszystko znaczy?
- No cóż. Rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich córka chwile niezapomnianej rozkoszy.
- Boże. Coś ty im powiedział?
- Że jestem kierowcą Leppera i właśnie zabiłem świnię.
Jedzie cała rodzinka samochodem i nagle wybiega na ulice dziecko. Kierowca doskonale prowadzi samochód omijając chłopca. Podbiega do niego policjant i mówi:
- Świetnie pan prowadzi, za ten wyczyn nasza komenda ofiaruje panu w nagrodę - 1000 zł. A czy można wiedzieć na co pan przeznaczy te pieniądze?
Kierowca odpowiada:
- Wreszcie zrobię sobie prawo jazdy.
Żona próbuje ratować sytuację:
- Proszę nie zwracać na niego uwagi, on tak zawsze mówi gdy jest pijany.
Z tylnego siedzenia odzywa się babcia:
- A nie mówiłam, że tym kradzianym samochodem daleko nie zajedziemy...

Studencka Marka

odpowiedz na wszystkie pytania



W ciągu ostatnich 30 dni zagłosowano (przeliczam) razy w naszych ankietach
marka

Nissan 350Z wygrał wyścig z helikopterem

marka: Nissan

W ostatnią sobotę (15 lipca 2006) na terenie wojskowego lotniska w Pruszczu Gdańskim odbył się unikalny wyścig, którego przeprowadzenia nie podjął się w dotąd nikt w Polsce. Po płycie lotniska ścigał się Nissan 350Z z samolotem akrobacyjnym Zlin 50LS oraz helikopterem Bell 407.

Za kierownicą Nissana usiadł dziennikarz motoryzacyjny Piotr Frankowski, zwinny akrobacyjny Zlin, pilotowany był przez trzykrotnego mistrza Polski w akrobacji samolotowej płk. dyp. Pilota Wojciecha Krupę natomiast za sterami helikoptera Bell usiadł znany biznesmen Zbigniew Niemczycki.

 

Celem imprezy było uzyskanie odpowiedzi, kto szybciej dotrze do mety: samolot, samochód czy helikopter. Pierwszy wyścig przyniósł zwycięstwo Nissana nad helikopterem Bell podczas którego prędkość obu pojazdów przekroczyła 200 hm/h. W następnych, w których Nissan mierzył się z samolotem wygrał akrobacyjny Zlin, który z łatwością rozpędzał się do 300 km/h oraz dzięki niesamowitym ewolucjom nieznacznie wyprzedził pędzący samochód.

 

Widzowie z zachwytem podziwiali popisy i umiejętności pilotów i kierowcy Nissana. Słoneczna pogoda i towarzystwo gwiazd estrady, które uświetniły imprezę swoją obecnością z pewnością wszystkim tam obecnym zapadnie na długo w pamięci.

 

Zlin i Nissan dysponują tą samą mocą silników o mocy 300 koni mechanicznych jednak w powietrzu samolot może wykonać manewry, podczas których przeciążenia sięgają od +8G do -6G. Nissan 350Z natomiast jest jednym z najszybszych i najbardziej cenionych samochodów sportowych dostępnych na rynku europejskim i światowym. Sercem 350Z jest niesamowity silnik: wielokrotnie nagradzany, 3,5 l. V6 należący do rodziny silników Nissana VQ. Jednostka ta przez 11 lat z rzędu wybierana była do grupy najlepszych silników przez jury wpływowego, amerykańskiego magazynu Ward’s Auto World Magazine. Osiągnięcie pierwszych 100 km/h zajmuje mu zaledwie 5,8 s. a maksymalny moment obrotowy to 353 Nm przy 4800 obr/m. 350Z jest obecnie oferowany w 95 krajach całego świata, a jego roczna sprzedaż osiągnęła do tej pory wielkość 160 tys. sztuk.


Komentarze
Polityka Prywatności